fbpx

Panel logowania

piątek, 06 luty 2026 15:38

  Jak zakaz eksportu złomu z Ukrainy realnie wpłynął na ceny w Polsce i Europie?

ZŁOM INFO PL ZŁOM INFO PL

Na początku 2026 roku Ukraina wprowadziła de facto zakaz eksportu złomu stalowego i miedzi poprzez ustalenie zerowych kwot eksportowych dla tych surowców w nowym rozporządzeniu rządu, które weszło w życie od 1 stycznia 2026 r. To oznacza praktyczne zamknięcie legalnych dostaw złomu na zewnątrz kraju, w tym do krajów Unii Europejskiej. 

Dlaczego Ukraina to zrobiła?

Ukraiński rząd tłumaczył decyzję potrzebą zabezpieczenia surowców strategicznych dla własnego przemysłu stalowego i obronnego. Istotnym tłem jest duży wzrost eksportu złomu w ostatnich latach oraz próbne narzucanie wysokich ceł eksportowych, które nie zdołały zatrzymać odpływu surowca. W efekcie władze postanowiły ustalić zero kwot eksportowych, co skutkuje tym, że teoretycznie eksport stał się niemożliwy. 

Natychmiastowy efekt: szok podażowy

Ukraina była jednym z kluczowych dostawców złomu stalowego do Europy Środkowo-Wschodniej, w tym do Polski. Po wprowadzeniu zakazu eksportu:

  • z dnia na dzień zniknęły tysiące ton złomu miesięcznie,
  • importerzy stracili przewidywalny, relatywnie tani strumień surowca,
  • huty zostały zmuszone do natychmiastowego poszukiwania alternatywnych źródeł.

To był klasyczny szok podażowy, którego rynek nie był w stanie szybko zneutralizować.

 

Presja na rynek krajowy w Polsce

Brak złomu z Ukrainy spowodował, że:

  • huty i duzi traderzy zwiększyli zakupy na rynku krajowym
  • wzrosła konkurencja o ten sam surowiec pomiędzy hutami
  • ceny skupu zaczęły rosnąć szybciej niż ceny wyrobów stalowych.

W praktyce:

  • złom „lekki” i „średni” zdrożał szybciej niż ciężki,
  • paczki wsadowe i złom jakościowy stały się towarem strategicznym,
  • różnice cenowe pomiędzy regionami Polski zaczęły się zacierać.

 

 Zaburzenie łańcuchów dostaw

Zakaz eksportu z Ukrainy nie oznaczał tylko „braku surowca”, ale:

  • zerwanie utrwalonych łańcuchów logistycznych,
  • konieczność przebudowy kontraktów,
  • wzrost kosztów transportu (dalsze kierunki, dłuższe trasy).

Część hut:

  • musiała przejściowo obniżać moce produkcyjne,
  • zaczęła bardziej agresywnie kontraktować złom z wyprzedzeniem,
  • wprowadziła ostrzejsze wymagania jakościowe, aby ograniczyć straty.

 

Efekt domina w Europie

Polska, Niemcy, Czechy i Słowacja zaczęły konkurować o te same wolumeny złomu:

  • wzrosły ceny w całej Europie Środkowej,
  • rynki dotychczas eksportujące złom (np. Bałkany) zaczęły go zatrzymywać lokalnie,
  • różnice cenowe między UE a rynkami pozaunijnymi się zmniejszyły.

W efekcie:

  • europejska cena złomu została „podciągnięta” w górę,
  • CBAM dodatkowo wzmocnił presję na surowiec niskoemisyjny,
  • złom stał się nie tylko surowcem, ale narzędziem polityki przemysłowej.

 

Co było kluczowe dla wzrostu cen?

Wzrost cen złomu nie wynikał z jednego czynnika, lecz z ich kumulacji:

  • brak importu z Ukrainy,
  • presja hut na zabezpieczenie wsadu,
  • droższa logistyka,
  • polityka klimatyczna UE (CBAM),
  • ograniczona elastyczność podaży złomu w krótkim terminie.
  • trudne warunki zimowe panujące niemalże w całej Europie

To wszystko sprawiło, że rynek nie miał „bufora bezpieczeństwa”.


Wniosek rynkowy

Zakaz eksportu złomu z Ukrainy:

  • rwale zmienił układ sił na rynku złomowym w regionie,
  • uświadomił hutom i traderom, że złom to surowiec strategiczny,
  • zwiększył znaczenie długoterminowych kontraktów i relacji z dostawcami.

Dla Polski oznacza to jedno: rynek złomu stał się bardziej lokalny, droższy i bardziej konkurencyjny – i to nie jest zmiana chwilowa.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.