Dla wielu firm może to być moment przełomowy, ponieważ złom przestaje być wyłącznie surowcem wtórnym, a zaczyna pełnić funkcję narzędzia redukcji emisji CO₂ i elementu bezpieczeństwa przemysłowego Europy.
Czym jest CBAM i dlaczego powstał?
CBAM to mechanizm, który ma wyrównać koszty klimatyczne pomiędzy producentami z Unii Europejskiej a dostawcami spoza Wspólnoty. Do tej pory europejskie huty musiały ponosić wysokie koszty emisji CO₂ w systemie EU ETS, podczas gdy stal importowana z krajów trzecich trafiała na rynek bez podobnych obciążeń.
Od 2026 roku importer stali będzie zobowiązany do zakupu certyfikatów CBAM odpowiadających rzeczywistej emisji CO₂ powstałej podczas jej produkcji. W praktyce oznacza to znaczący wzrost kosztu importu wysokoemisyjnej stali.
Dlaczego CBAM bezpośrednio wpływa na rynek złomu?
Kluczowa różnica między technologiami produkcji stali polega na emisyjności.
Produkcja stali w wielkim piecu, oparta na rudzie żelaza i koksie, generuje nawet 2 tony CO₂ na tonę stali. Tymczasem stal wytwarzana w piecach elektrycznych (EAF), przy wysokim udziale złomu, emituje kilkanaście razy mniej dwutlenku węgla.
W warunkach CBAM oznacza to jedno, im więcej złomu w procesie produkcji, tym niższy koszt emisji i wyższa konkurencyjność huty. Złom staje się więc nie tylko surowcem technologicznym, lecz również narzędziem ekonomicznym.
Złom jako „waluta klimatyczna”
W nowym systemie każda tona złomu:
- obniża ślad węglowy produkcji,
- zmniejsza konieczność zakupu uprawnień do emisji,
- pozwala ograniczyć koszty CBAM.
Z tego powodu coraz częściej w dokumentach unijnych oraz analizach branżowych pojawia się określenie „złom jako surowiec strategiczny”.
Nie chodzi już wyłącznie o recykling, lecz o utrzymanie konkurencyjności europejskiego przemysłu stalowego.
Jak CBAM zmienia relacje między hutą a skupem?
Do tej pory skup złomu był postrzegany głównie jako dostawca materiału wsadowego. W realiach CBAM jego rola ulega wyraźnemu wzmocnieniu.
Huty będą coraz częściej poszukiwać partnerów, którzy zapewnią:
- stabilne wolumeny,
- powtarzalną jakość,
- dobrze przygotowany materiał pod EAF,
- pełną dokumentację pochodzenia.
W praktyce oznacza to, że złom wysokiej jakości zyskuje dodatkową wartość, niezależną od bieżącej sytuacji cenowej.
Czy CBAM wpłynie na ceny złomu?
CBAM nie podnosi cen złomu bezpośrednio. Nie jest podatkiem od złomu ani opłatą dla skupów.
Wpływ ma charakter pośredni, ale trwały:
- zwiększa popyt strukturalny na złom w UE,
- wzmacnia konkurencję o materiał lokalny,
- ogranicza opłacalność eksportu złomu poza Unię,
- sprzyja długoterminowym umowom między hutami a recyklerami.
W efekcie rynek złomu staje się mniej przypadkowy, a bardziej strategiczny.
Co to oznacza dla firm prowadzących skup złomu?
Dla skupów złomu CBAM oznacza zarówno szansę, jak i nowe wymagania.
Szanse:
- rosnące znaczenie krajowego surowca,
- większa stabilność popytu,
- premie za jakość i przygotowanie materiału,
- wzmocnienie pozycji negocjacyjnej wobec odbiorców.
Wyzwania:
- konieczność lepszego sortowania i przerobu
- większe znaczenie dokumentacji i transparentności,
- rosnące oczekiwania hut w zakresie jakości wsadu.
Firmy, które potrafią dostosować się do tych wymagań, mogą stać się stałym elementem łańcucha dostaw przemysłu stalowego.
Długofalowy kierunek rynku
CBAM nie jest rozwiązaniem tymczasowym. To element wieloletniej strategii klimatycznej UE, która zakłada:
- rozwój gospodarki obiegu zamkniętego,
- ograniczenie emisji przemysłowych,
- zabezpieczenie surowców wewnątrz Unii.
W tym modelu złom stalowy przestaje być odpadem, a staje się fundamentem niskoemisyjnej produkcji stali.
Wejście CBAM od 2026 roku zmienia sposób postrzegania rynku złomu w Europie. Złom nie jest już wyłącznie materiałem wsadowym, lecz kluczowym narzędziem ograniczania emisji CO₂ i utrzymania konkurencyjności europejskiego hutnictwa.
Dla firm prowadzących skup złomu oznacza to nową rolę – nie tylko dostawcy, ale partnera przemysłowego w transformacji energetycznej.
Ci, którzy odpowiednio wcześnie dostosują swoje modele działania, mogą stać się jednymi z największych beneficjentów nadchodzących zmian.